„Nie uwierzysz, kto to zrobił. Najbardziej szokująca sprawa, o jakiej kiedykolwiek słyszałeś
Dziewczynka poszła do szkółki niedzielnej i zniknęła bez śladu. Policja i setki wolontariuszy przeszukiwały wszystkie możliwe miejsca, ale nie udało im się jej odnaleźć. Ta tajemnica pozostawała nierozwiązana przez aż 48 lat, aż do momentu, gdy nieoczekiwany zwrot akcji pomógł ujawnić szokującą prawdę.
Gretchen Harrington urodziła się 13 czerwca 1967 roku w Pensylwanii. Była najmłodszą z trzech córek. Wkrótce po jej narodzinach rodzina przeniosła się do małego miasteczka Broomall. Jej ojciec, który był pastorem, dostał pracę w lokalnym kościele. Gretchen od razu pokochała to miasteczko. Spędzała dużo czasu na świeżym powietrzu z siostrami i nowymi przyjaciółmi. Broomall było bezpiecznym miejscem, więc rodzice nie bali się pozwalać dzieciom bawić się na dworze aż do zmroku. Dzięki bogatej przyrodzie i zgranej społeczności miejsce to było dla dzieci niczym raj.
Wychowana w religijnej rodzinie, Gretchen spędzała dużo czasu w kościele swojego ojca. Wyróżniała się również w szkółce niedzielnej, zawsze uzyskując najwyższe oceny. Rankiem 15 sierpnia 1975 r., kiedy Gretchen miała 8 lat, jej rodzina z niecierpliwością czekała na powrót matki i nowo narodzonej siostry ze szpitala. Gretchen również chciała na nie poczekać, ale ojciec zachęcił ją, by nie opuszczała szkółki niedzielnej, aby zachować swoje doskonałe oceny. Niechętnie zgodziła się, wzięła Biblię i udała się do kościoła.
Zazwyczaj chodziła tam ze starszymi siostrami, ale tego ranka obie zostały w domu. Gretchen nie bała się iść sama, ponieważ kościół znajdował się niecałą milę dalej, zaledwie 8 minut spacerem od jej domu. Lekcje szkółki niedzielnej składały się z dwóch części: najpierw dzieci zbierały się w kościele Trinity, a po około półtorej godziny część z nich udawała się do kościoła ojca Gretchen..
Jednak o 11:30, kiedy dzieci dotarły do drugiego kościoła, ojciec Gretchen zauważył, że jego córki nie ma wśród nich. Wydawało się to dziwne, ponieważ dzieci przyprowadzono jako grupę. Pomyślał, że Gretchen mogła zostać w drugim kościele, więc tam zadzwonił. Telefon odebrała żona pastora Davida, który uczył w szkółce niedzielnej. Powiedziała, że Gretchen tam nie ma, i poinformowała męża o zaistniałej sytuacji.
Był zaskoczony, ponieważ Gretchen tego ranka nawet nie uczestniczyła w jego zajęci.
ach. Ojciec natychmiast zaczął się martwić. Poprosił Davida, aby zadzwonił na policję, a sam wyruszył na poszukiwanie córki. Ojciec przejechał trasę między kościołami, sprawdził inne pobliskie ulice, ale nigdzie nie znalazł Gretchen. Skontaktował się również z rodzicami jej przyjaciół, mając nadzieję, że mogła postanowić spędzić czas z kimś z nich, ale wszyscy byli albo w kościele, albo w domu. Najlepsza przyjaciółka Gretchen
