Ta sprawa naprawdę wstrząsnęła całą okolicą. Ciało dziewczyny znaleziono w opuszczonym domu tuż za mną. Znów są na zewnątrz, wciąż bez ubrania od pasa w dół. Jak bolesna musiała być ta rana? To było bardzo bolesne. Dzisiaj cieszymy się, że wygląda na to, iż mamy osobę, która zabiła naszą córkę.
Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za cały ten wysiłek. Godzina 2:05 nad ranem, przystanek autobusowy w Oakland. Młoda kobieta stoi tam sama. Kilka minut później obok niej przejeżdża czerwona Toyota 4Runner. Raz, potem jeszcze raz, krąży w kółko. SUV wykonuje zawrót, zatrzymuje się tuż obok niej. Wsiada do środka. O 6:40 tego samego ranka jej ciało znaleziono w okolicy 1900 Third Avenue, niedaleko centrum rekreacyjnego FM.
Ma zmasakrowaną twarz, poważny uraz głowy, krwotok mózgowy oraz ślady obrony na ramionach, jakby próbowała się bronić. Zniknęła jej biżuteria, zaginął telefon, a według lekarza sądowego widoczne są wyraźne oznaki napaści seksualnej. To 23-letnia Kimberly Robertson, mama 2-letniej dziewczynki i studentka kierunku wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych.
Wyszła z domu wieczorem 4 kwietnia 2014 roku. Nikt już nigdy nie widział jej żywej. Ostatnią osobą, z którą spędziła czas, był jej chłopak. Byli w Lakeside Lounge. Kamery monitoringu zarejestrowały ich tam o 23:30. Prawie ze sobą nie rozmawiali. O 1:15 w nocy opuścili bar. Następnym przystankiem był parking w pobliżu Walgreens.
Kamery pokazują podjeżdżającą taksówkę. Wsiada do niej, a jakieś 30 sekund później wysiada. Taksówka odjeżdża bez niej. Wraca jej chłopak. Następnie parkuje w pobliżu przystanku autobusowego. Kamery pokazują, że jego samochód stał tam do godziny 6:18 tego ranka. Nigdy z niego nie wysiadł. Jego alibi się zgadza. Nie zabił jej, więc śledczy skupiają swoją uwagę na innym pojeździe, czerwonej Toyocie 4Erunner.
Kamery bankowe uchwyciły, jak samochód kilkakrotnie okrążał przystanek autobusowy. Następnie zjechał na pobocze. Ktoś wsiadł do środka. SUV odjechał. Około godziny później ten sam pojazd widziano w pobliżu centrum rekreacyjnego FM, tuż obok miejsca, gdzie później znaleziono jej ciało. Na miejscu zbrodni detektywi znaleźli paragon ze sklepu Lowe’s z datą 23 marca.
Sklep znajduje się około 100 metrów od miejsca, w którym znaleziono jej ciało. Na szczęście nagranie z monitoringu z tamtego dnia jest nadal dostępne. Na parking wjeżdża czerwona Toyota 4Runner. Do sklepu wchodzi dwóch mężczyzn. Zakup zostaje opłacony kartą bankową. Ale jest pewien haczyk. Karta jest skradziona. Trzy godziny później ta sama karta zostaje użyta w restauracji typu fast food.
I właśnie tam śledczy uzyskują wyraźny obraz tablicy rejestracyjnej. Pojazd jest zarejestrowany na 41-letniego mężczyznę o nazwisku Prince Chetch, znanego jako Frank, pochodzącego z Ghany. Jest żonaty, ma troje dzieci i mieszka w Oakland. Sprzedaje odzież na lokalnych targach rolniczych. Podczas pierwszego przesłuchania przez policję twierdzi, że nigdy nie widział Kimberly.
Zaprzecza, jakoby w ogóle ją znał, ale policja wie już, że była w jego samochodzie. Później zmienia zeznania. Przyznaje, że podwiózł ją. Twierdzi, że stosunek seksualny odbył się za obopólną zgodą i wiązał się z pieniędzmi. Mówi, że wysadził ją przy życiu. Jego DNA pokrywa się z próbkami pobranymi z ciała Kimberly. Prokuratorzy krok po kroku budują swoją sprawę.
Krążył wokół przystanku autobusowego tuż przed jej zniknięciem. Był ostatnią osobą, która widziała ją żywą. Przyznaje się do stosunku seksualnego, ale początkowo kłamie na ten temat. Jego SUV został zarejestrowany w pobliżu miejsca, gdzie znaleziono jej ciało. Na jej ciele znaleziono jego DNA. Ława przysięgłych potrzebowała mniej niż dwie godziny. Wyrok: winny morderstwa pierwszego stopnia z okolicznościami szczególnymi.
Morderstwo popełnione podczas gwałtu. Dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. A mimo to on wciąż twierdzi: „Nie zabiłem jej”. Jednak nagranie wideo, chronologia wydarzeń, trasa, którą pokonał, kłamstwa i DNA – wszystko to składa się na jasny obraz tej nocy. Wszystko idealnie do siebie pasuje, kawałek po kawałku.
Aby więc naprawdę zrozumieć, co się wydarzyło, musimy cofnąć się do samego początku, do Oakland w Kalifornii. To właśnie tam 23-letnia Kimberly Robertson budowała swoje życie. Pochodziła z Teksasu, wychowała się w Dallas. Po ukończeniu liceum Kimble High School w grudniu 2013 roku ukończyła studia w ITT Technical Institute.
Niedługo potem przeprowadziła się do Oakland wraz ze swoją dwuletnią córką, zdecydowana zacząć wszystko od nowa. Kimberly studiowała również w Heielded College w San Francisco na kierunku wymiar sprawiedliwości w sprawach karnych. Była pewna siebie, otwarta i całkowicie oddana swojej córeczce. Jakby córka była dla niej całym światem.
Życie Kimberly nie było jednak łatwe. Kiedy miała zaledwie dwa lata, jej matka została zastrzelona przez swojego partnera. Tego rodzaju trauma pozostaje w pamięci na zawsze. Wiele lat później Kimberly przyjechała do Oakland z jednym jasnym celem: zapewnić swojej córce jak najlepszy start w życie. A Oakland to miejsce, które od razu trafia do serca.
