Nazywam się Elena Vasilyeva. Teraz mam 67 lat. Rok w kalendarzu to 1990. Siedzę w oknach mojego mieszkania, patrzę na szary jesienny deszcz, który zmywa kurz z moskiewskich ulic i rozumiem, że to mój czas ucieka. Lekarze mówią, że serce jest zmęczone, ale nie wiedzą, co się dzieje w rzeczywistości moje serce zatrzymało się jeszcze pół wieku temu.
Przez te wszystkie lata żyłem jak cień. Nauczyłem się uśmiechać. Wyszedłem za mąż, pracowałem. Poszedłem do sklepów po chleb. Ale we mnie zawsze była ta jedna, druga Elena, ta, która została tam za drutem kolczastym. Milczałem przez 45 lat. Milczałem, bo wstyd był silniejszy pragnienie mówienia. Milczałem, bo bałem się, że jeśli powiem prawdę, ludzie zobaczą mnie nie jako ofiarę, ale jako coś brudnego, coś, czego nie wolno dotykać.
Ale dzisiaj muszę to zrobić. Piszę to, bo nie chcę zanieść tego sekretu do grobu. Mój mąż Andrey zmarł 3 lata temu, nigdy nie dowiedziawszy się, co ukrywam pod moimi wysokimi kołnierzami ich sukienek. Myślał, że jestem po prostu nieśmiały, co nie lubię otwartych ubrań z powodu blizny po oparzeniu, jak okłamałem go podczas naszej pierwszej nocy małżeńskiej.
Ale to nie było oparzenie, to była marka. Słowa wytłoczone tuszem pod skórkami, które determinowały moje przeznaczenie. Słowa, które zmieniły moje piękno w przekleństwo. Chcę ci powiedzieć, jak było. Jak osiemnastoletnia dziewczyna, która kochała poezję i zapach kwiatów pól, zamieniła się w żywy towar. Chcę opowiedzieć o cenie, jaką zapłaciliśmy za bycie młodym.
Секс-символы 80-х тогда и сейчас — вы не поверите своим глазам!
Brainberries
Этот последний жест Кикабидзе стал пощёчиной Кремлю
Brainberries
Эту часть тела Ким Кардашьян вы еще не видели: смотрите фото!
Herbeauty
arrow_forward_ios zobacz więcej
Pauza
01:31
00:20
10:12
Mute
Powered by
GliaStudios
Wcześniej, gdy niebo zrobiło się czarne od dymu, mieszkałem w małej wiosce pod Smoleńskiem. To był czas, że teraz wydaje mi się jak sen widziany w innym życiu. Mój świat był prosty i czysty. Pamiętam zapach starych książek w wiejskiej bibliotece, gdzie mój ojciec Michaił. Był cichym inteligentnym człowiekiem, który wierzył, że oświecenie uratuje świat przed okrucieństwem.
Jak bardzo się mylił? Pamiętam, jak poprawiał okulary na grzbiecie nosa i czytał mi Czechowa na głos wieczorami, podczas gdy mama cerowała skarpetki w świetle lampy naftowej. Marzyłam o zostaniu pielęgniarką. dla mnie chciałem pomóc ludziom, złagodzić ból. Wyobrażałem sobie siebie w białej wykrochmalonej szacie chodzącej po lekkich szpitalnych korytarzach.
Byłem naiwny, byłem szczęśliwy. Miałem 18 lat w 1941 roku. W wiosce powiedzieli, że rozkwitłem. Sąsiedzi żartowali, że wkrótce od zalotników nie będzie zgaszonych świateł. Miałem długie brązowe włosy, które splatałem w ciasny warkocz, a oczy w kolorze lnu. Uwielbiałem patrzeć na siebie w małym drżącym lustrze na korytarzu, prostując złamane jedno pasmo.
Nie wiedziałem wtedy, co to dokładnie była twarz, te oczy, ta młodzież stanie się moim werdyktem. Nie wiedziałem, jakie piękno może być bardziej niebezpieczne niż choroba. Pamiętam, że lato, gorące, duszno, wypełniło szum pszczół. A potem szum się zmienił. Stało się niskie, dudniące, przerażające. To nie były pszczoły, to samoloty z czarnymi krzyżami na skrzydłach.Wojna nie przyszła do nas od razu.
Dowiedz się więcej
ubrania
sukienki
sukienka
książki
Odzież
Sukienka
Książka
Gry rodzinne
Najlepsi sprzedawcy odzieży
Regały na książki
Skradła się jak drapieżnik. Początkowo były plotki, uchodźcy z wiązkami rzeczy, przestraszone oczy kobiet przechodzących przez naszą wioskę. Potem gdzieś w oddali dudnił. Ojciec stał się ponury. Zabronił mi wyjeżdżać daleko od domu. – Elena-powiedział do mnie, ściskając moją rękę suchymi, ciepłymi palcami.
“Jeśli przyjdą, musisz się ukryć idź prosto do piwnicy i usiądź tam cicho, jak mysz”. Skinąłem głową, ale nie do końca w to wierzyłem, że to może nam się przydarzyć. Zło wydawało się czymś odległym, książkowym. Weszli do naszej wioski w październiku. Najpierw usłyszeliśmy motocykle. Silniki trzaskają przez ciszę poranka jak szorstka tkanina.
Szczekanie psów. Mowa szczekania obcych. Niemcy. Pamiętam, jak mój ojciec wepchnął mnie do piwnicy, w której trzymaliśmy ziemniaki i pikle. Tam pachniało wilgocią i ziemią. – Siedź tutaj, Lena, nie wychodź, dopóki cię nie zawołam-wyszeptał. Jego twarz była biała jak kreda. Zamknął pokrywę włazu i rzucił ją na stary dywan, a ja zostałem w ciemności.
Słyszałem nad głową kroki ciężkich butów. Słyszałem deski podłogowe naszego W Domu. Usłyszałem głos mojego ojca, który próbował wyjaśnić coś złamanym niemieckim. A wtedy usłyszałem cios, tępy, ciężki dźwięk spadającego ciała i ciszy. Siedziałem tam przez coś, co wydaje się wiecznością. Zimno przeniknęło pod moją cienką sukienkę.
Ale nie odważyłem się ruszyć. Chciałem krzyczeć, zadzwoń do taty, ale strach kajdany gardło lodowatą ręką. Potem pokrywa włazu nagle się otworzyła. Światło uderzyło mnie w oczy, oślepiło mnie. Zamknąłem oczy zakryłem jej twarz dłońmi. Silne ręce złapali mnie za kołnierz i wyciągnęli jak kociak. Widziałem wcześniej młodego żołnierza w szarym mundurze.
Spojrzał na mnie ze zdziwieniem, a potem jego usta rozciągnęły się w uśmiechu. Knuje coś krzyczącego do swoich towarzyszy. Nie rozumiałem słów, ale intonacja była jasna. Znalazł trofeum i został wypchnięty na ulicę. Dom został wywrócony do góry nogami. Książki ojca leżały w błocie.
Strony trzepotały wiatrem jak dotknięte ptaki. To już na zewnątrz zgromadziło inne kobiety i dziewczęta. Widziałem Swietłanę, moją przyjaciółkę z dzieciństwa, z którą razem pobiegliśmy nad rzekę. Uklękła w kurzu. Jej sukienka była rozdarta na ramieniu. Płakała cicho kołysząc się z boku na bok. Szukałem ojca oczami i znalazłem go.
Leżał na ganku z twarzą na ziemi. Jego okulary leżały w pobliżu. Jedna szklanka została rozbita. Chciałem się do niego spieszyć ,ale żołnierz uderzył mnie kolbą karabinu między łopatkami ” Worverts!”- szczekał. “Naprzód! Zostaliśmy wpędzeni w tył ciężarówki, jak bydło. Było ciasno. Przytulaliśmy się do siebie, drżąc z zimna i przerażenia.
Dowiedz się więcej
sukienki
sukienka
Odzież
książki
ubrania
Najlepsi sprzedawcy odzieży
Gry rodzinne
Książka
Sukienka
Regały na książki
Przylgnąłem do Swietłany. Chwyciła mnie za rękę tak mocno, że paznokcie wbiły się w skórę. “Lena, co się z nami stanie?”- szepnęła. Nie wiedziałem, co odpowiedzieć. Spojrzałem na wycofujący się dom, na ojca ciała, który stawał się coraz mniejszy, aż zniknął w chmurach pyłu drogowego. W tym momencie jeszcze nie byłemsuszony. Wszystko we mnie Zamarło.
Zamieniłem się w kamień. Droga była długa. Przywieziono nas na dworzec kolejowy. Były tam już Wagony, te same do transportu zwierząt gospodarskich, które teraz stały się symbolem naszej śmierci. Wepchnęli do środka 60, 70 osób. Nie było wystarczającej ilości powietrza, pachniało moczem i potem. stare żelazo.
Kiedy ciężkie drzwi zamknęły się z rykiem i pogrążyliśmy się w zmierzchu, ktoś krzyknął: “to był krzyk zwierzęcy horror.”Pociąg ruszył. Jechaliśmy kilka dni. Straciłem poczucie czasu. Dzień zmieniał się w nocy, ale zawsze stał w powozie zmierzch spaliśmy stojąc lub siedząc na kucki, opierając się na sobie. Wody prawie jej nie dali. Pragnienie było rozdzierające.
Język jest spuchnięty i przyklejony do podniebienia. W kącie stara kobieta umierała w powozie. Była majacząca i wzywała swoje dzieci. Nikt nie mógł jej pomóc. Wszyscy powoli przestaliśmy być ludźmi. Wstyd zniknął. Kiedy wiadro, które służyło jako toaleta, przepełniło się, jego zawartość rozpryskiwała się na podłogę z każdym pchnięciem pociągów. Staliśmy w tym błocie.
Ale najbardziej to nie było przerażające. Najgorsze było to, jak patrzyli na nas strażnicy, kiedy drzwi otwierały się w rzadkich przypadkach na parkingach. Świecili latarkami na nasze twarze. Wybrali. Pamiętam jeden przystanek gdzieś w Polsce. Wysoki oficer SS, z nieskazitelnym kołnierzem, szedł wzdłuż linii, kiedy zostaliśmy wyrzuceni na trochę powietrza i przeprowadzamy zmarłych.
Szedł powoli stukając butem w But. Zatrzymał się naprzeciwko mnie. Spuściłem oczy, Patrząc na jego brudne buty. Podniósł mój podbródek czubkiem stosu. Byłem zmuszony spojrzeć mu w oczy. Były zimne, wodniste niebieskie, całkowicie puste. Spojrzał na mnie jak koń na jarmarku, odwrócił moją twarz w lewo, w prawo, powiedział coś mojemu asystentowi, zapisał coś w notatniku.
Wtedy po raz pierwszy poczułem to lepkie, oceniające spojrzenie, z którego chciałem oderwać skórę. Nie widział mnie jako osoby, wroga, ani nawet siły roboczej. Widział coś innego. Shn-powiedział cicho. Pięknie. To brzmiało jak klątwa. Przyjechaliśmy w Ravensbrück w nocy, szczekanie psów.
Dowiedz się więcej
Odzież
książki
sukienka
sukienki
ubrania
Najlepsi sprzedawcy odzieży
Gry rodzinne
Książka
Sukienka
Regały na książki
Psy pasterskie wyrywały ze smyczy, pluskając się śliną. Krzyczy: “Schnell! Schnell! Światło punktowe, przecinające ciemność! Zostaliśmy wyładowani z wagonów ciosami i kopnięciami. Ci, którzy nie mogli iść, zabijali na miejscu. Widziałem, jak ta stara kobieta z naszego upadła powóz. Strzał brzmiał sucho i niedbale.
Svetlana złapała mnie, potrząsnęła. – Nie patrz, Lena, nie patrz-szepnęła. Ale spojrzałem. Muszę pamiętać wszystko. Zostaliśmy przewiezieni na duży obszar. Wokół były baraki i wysokie ogrodzenia z drutem kolczastym. Poczułem dziwny słodki zapach dymu. Wtedy nie wiedziałem, co to jest ludzkie ciało oparzenia. Kazano nam rozebrać się właśnie tam na mrozie w świetle reflektorów.
“Wszyscy rozbierają się nago, zostaw wszystkie swoje rzeczy” – krzyczałtłumacz. Kobiety płakały i próbowały zakryć się rękami. Wstyd był nie do zniesienia, ale rzęsy szybko zmusiły nas do poddania się. Zdjęliśmy nasze ubrania ostatnią obronę, nasze ostatnie połączenie z przeszłym światem. Stałem na lodowatej ziemi, drżąc zimno i upokorzenie.
Wokół mnie były setki nagich ludzi przestraszonych ciał: młodych, starych, szczupłych, pełnych. Ale strażnicy nie patrzyli na wszystkich. Szli między rzędami, wybierając nasze dekoracje, jeśli komuś udało się je ukryć. Zerwali krzyże. Potem rozpoczęła się procedura, która miała całkowicie zabić w nas osobowość.
Obcinamy im włosy grubo maszynkami do strzyżenia, że wyrywali włosy w kępki. Widziałem, jak moje długie brązowe włosy, moja duma spadła na brudną betonową podłogę, mieszając się z włosami innych ludzi. Kiedy przyszła moja kolej, zamknąłem oczy. Poczułem zimny metal maszyny na twojej skórze. Minutę później trzymałem rękę na głowie. Był tam kłujący jeż.
Instynktownie czułem, że jest tu niebezpiecznie być zauważalnym, niebezpiecznie jest być tutaj atrakcyjnym. Była wśród nas kobieta o imieniu Olga. Była starsza, może czterdzieści lat. Przed wojną pracował jako lekarz w Leningradzie. Udało jej się dostać do pracy w Revere, Camp infirmary. Czasami wieczorami przynosiła nam kawałek dodatkowego chleba lub szmatę do bandażowania ran.
Olga spojrzała na mnie z litością i troską. Pewnego dnia, kiedy staliśmy w kolejce po kleik, płynną zupę zrobioną ze zgniłej brukwi, podeszła do mnie i szepnęła, prawiezaciskając usta. Elena, nie myj mi twarzy zbyt ostrożnie. Nie patrz na funkcjonariuszy. Spróbuj wyglądać na chorego. Rozumiesz mnie? Skinąłem głową, choć nie do końca zrozumiałem pełną głębię jej Ostrzeżenia.
“Patrzą” – dodała. I w niej widziałem prawdziwy strach w moich oczach. Przychodzą i wybierają do innych celów, do specjalnych domów. Nie wiedziałem, co to za specjalne domy, ale wkrótce się dowiedziałem. W obozie krążyły plotki. Szeptali przerażające historie o kobietach zabranych z baraków, które nigdy nie wróciły do ogólnej pracy.
Powiedzieli, że są lepiej karmione, ale mają martwe oczy. Nazywano je lalkami. Odepchnąłem od siebie te myśli. Myślałem tylko o tym, jak przetrwać do wieczora, jak nie spaść na opele, jak ogrzać zamrożone palce. Ale nie możesz uciec od losu, jak powiedziała moja babcia.
Ten dzień przyszedł 3 miesiące później po moim przyjeździe. Był lodowaty styczeń 1942 roku. Wiatr przeniknął do kości. Byliśmy w kolejce na placu apelowym nie do pracy. To był specjalny wybór. Wzdłuż rzędów szli niezwykli strażnicy z klatkami, a wśród nich oficerowie SS i lekarze w białych szatach byli tacy, którzy wszyscy bardziej bali się ognia.
Abersturm Bannfuehrer Wagner, wysoki, wysportowany, z twarzą, która mogłaby być piękna, gdyby nie okrutna fałda w ustach. Szedł powoli, uważnie przyglądając się twarzom więźniów. Stałem w drugim rzędzie, próbując ukryć się za wysoką Polką. Opuściłem głowę, wciągnąłem jej szyję w ramiona. Moje serce biło tak głośno, że wydawało mi się, że pukał, słychać go na całym placu apelowym.
Wagner zatrzymał się. Powiedział coś, a polka odsunęła się na bok. Widział mnie. Czułem jego spojrzenie fizycznie, jak dotyk zimnego metalu. Wykonał gest palcem. Comher, chodź tu. Moje nogi stały się słabe. Svetlana, stojąc w pobliżu, delikatnie mnie popchnęła. Zrobiłem krok do przodu. Wagner zbliżył się do mnie. Pachniał dobrym tytoniem, adekologne i skórą.
Ten zapach czystości i sytości był nie do zniesienia wśród umytych ciał i śmierci. Wziął mój podbródek skórzaną rękawiczką i podniósł moją twarz. Długo szukał. Spojrzał na moje kości policzkowe, Moje oczy, kształt moich ust. Nie widział w szyi, nie widział brudu. Widział, co było pod nim.
Zobaczył tę Elenę, która spojrzała w lustro w domu rodzinnym. “Viltbistu” – zapytał. “Ile masz lat?”Milczałem. Zapomniałem niemieckiego, który uczył w szkole. Zapomniałem o wszystkim. 18-rechotałem po rosyjsku. Tłumacz szybko przetłumaczony. Wagner uśmiechnął się. To nie był uśmiech człowieka,to uśmiech kolekcjonera, który znajduje Rzadki Kopia.
Odwrócił się do lekarza stojącego obok tabletki i powiedział zdanie, które na zawsze wyryło mi się w pamięci. Fraza, która stała się początkiem mojego końca. Zbyt ładna do pracy. przepraszam, pozwól jej tu zgnić. Potem spojrzał na mnie ponownie, a jego spojrzenia opadły na moją klatkę piersiową, ukryte pod brudnym robo. – Oakist zushen umfreyzusain-powiedział cicho, prawie intymnie.
“Jesteś zbyt piękna, by być wolna.”Sprawdził coś z listy. doktorze, zostałem oddzielony od innych. ja i kilka innych dziewcząt, młodych z delikatnymi rysami twarzy, tych, którzy pomimo głodu zachowali pozostałości dawnej słodyczy. Nie zabrano nas do koszar, zabrano nas na bok ceglanego budynku, który wcześniej widziano tylko z daleka.
Swietłana pozostała w służbie. Spojrzałem Wstecz i zobaczyłem jej oczy pełne przerażenia i łez. Szedłem i śnieg skrzypiał pod moimi drewnianymi klockami. Myślałem, że prowadzą nas do egzekucji. Modliłem się, aby to była egzekucja, ponieważ nieznane było gorsze niż kula. Zostaliśmy zabrani do pokoju z podłogą wyłożoną kafelkami.
Było tam ciepło. Jest ciepło po miesiącach zimno wydawało mi się rajem. Ale to było piekło, że pokój pachniał butelkami i alkoholem. Na stole były narzędzia nie do tortur w zwykłym tego słowa znaczeniu. Narzędzia medyczne, igły, atrament. Zmuszono nas do rozbierania się. Znowu ten wstyd. Ale teraz nie było tu tłumu.
Tylko my, pięć drżących dziewczyn, a oni są mężczyznami w mundurach i białych płaszczach. Wagner usiadł na krześle, krzyżując nogi i paląc. Obserwował. Pielęgniarka podeszła do nas niegrzeczna kobieta z kamienną twarzą. Kazała mi usiąść na wysokim stołku. Usiadłem. Moje stopy nie sięgały podłogi. Czułem się jak mała dziewczynka straszny gabinet lekarski, ale to lekarz nie zamierzał mnie leczyć.
Podszedł do mnie lekarz. Miał w rękach maszynę, która wygląda jak gruby długopis z igłą na końcu. Brzęczała jak szalona osa, a ja skuliłem się. Nie ruszaj się, rosyjska “Świnia”, powiedział spokojnie po niemiecku. Potarł skórę na mojej lewej piersi alkoholu. Uczucie zimna od waty, a następnie ból. Płonący, ostry ból, jakbym był setkami OS użądlonych w tym samym czasie.
Krzyczałem. Wagner zaśmiał się. Bądź cierpliwy-powiedział. Teraz należysz do Rzeszy. Musimy umieścić pieczęć jakości. Patrzyłem, jak igła wchodzi w moją skórę, pozostawiając czarny ślad. Krew pojawiła się w małych kropelkach, mieszając się z atramentem. Ugryzłem usta, żeby nie krzyczeć, smakując własną krew w ustach. List po liście. F, E, L, D.
Nie wiedziałem jeszcze, co to znaczy. Widziałem tylko ból i czarne linie, szpecące moją białą skórę. To trwało wiecznie. Kiedy brzęczenie ustało, lekarz wytarł krew i zakrył obszar opaską. Ale udało mi się to zobaczyć. Dwa słowa i szereg liczb pod nimi. Zabrano nas do osobnych baraków.
Tam były łóżka z prześcieradłami. Dali mi tam jedzenie prawdziwa zupa z kawałkiem mięsa. Oglądałem tę zupę i poczułem się chory. Zrozumiałem, że jest to opłata. Z góry za to, co zamierzali nam zrobić. Położyłem się na łóżku, zwinięty w kłębek, a ona przycisnęła rękę do piersi płonącej ogniem.
Pod bandażem, pod skórą na zawsze pozostały te słowa. Nie znałem jeszcze ich tłumaczenia, ale poczułem ich ciężar. Przestałem być Eleną Wasiliewną. Przestałem być człowiekiem. Stałem się rzeczą z numerem inwentarza i celem. W tym nie spałem tej nocy. Słuchałem ciszy tych dziwnych, uprzywilejowanych baraków i płakałem. Nie o śmierci ojca, nie o domu.
Ja płakałem za siebie, za tę dziewczynę, o której marzyłem o zostaniu pielęgniarką. Ta dziewczyna zmarła dzisiaj w biurze z podłogą wyłożoną kafelkami. Pozostaje tylko shell. Piękna skorupa postanowili go użyć. Zbyt piękny, by być wolnym-głos Wagnera zabrzmiał w mojej głowie. Teraz zdałem sobie sprawę, że moje piękno stało się moją klatką, moją klątwą.
A ten tatuaż na klatce piersiowej był kluczem, który zamknął tę klatkę na zawsze. Jutro rozpocznie się nowe życie. Życie, o którym nie możesz mówić na głos. Życie spróbuję zapomnieć o następnych 50 latach. Ale atrament jest pod spodem nie są zmywane przez skórę. Są wiecznymi świadkami mojego wstydu. Pierwszy poranek w nowych barakach zaczął się nie od syreny, ale od której krew stała się zimna, ale od ciszy.
Dziwna bawełniana cisza. Otworzyłem oczy i zobaczyłem nade mną nie zgniłe deski górne prycze, i czyste bielone sufit. Przez chwilę myślałem, że umarłem i wylądowałem w jakimś dziwnym czyśćcu. Ale wtedy ból w klatce piersiowej przywrócił mnie do rzeczywistości. Pulsowała pod bandażem, gorąca i zła.
Usiadłem na łóżkach. Miałam na sobie koszulę nocną. Nie szorstkie paski robo i miękka tkanina. To było takie nienaturalne, więc to źle, że się trzęsłem. W rogu było lustro w pokoju. W obozie luster nie było. Tutaj stał jak kpina. Podszedłem na jego słabych nogach.
Bałem się patrzeć, ale powinienem był wiedzieć. Ja powoli oderwałem plaster. Skóra była zaogniona, czerwona, ale czarne litery pojawiły się wyraźnie, jakby drukowane w drukarniach. Felhur. Przejechałem palcem po listach, czując ich ulgę. Nie znałem niemieckiego tak dobrze, aby zrozumieć dokładne znaczenie drugiego słowa. Ale usłyszałem pierwszy.
Pole. Pole. Kto? Odpowiedź nadeszła przez godzinę drzwi się otworzyły i weszła do Matrony. To nie ten, który bił nas biczem plac apelowy był w najczystszej postaci, ze stylizowanymi włosami. Nazywała się Frau Elsa. Rozejrzała się wokół nas, mnie i innych dziewięć dziewcząt wybranych wczoraj zimny wygląd biznesu.
Nie krzyczała. Mówiła spokojnie, jak gospodyni pouczająca służących. Nie jesteśmy tu po to, by ciągnąć kamienie.- powiedziała, przechodząc między łóżkami. Rzesza opiekuje się własnymi żołnierzami. Żołnierze potrzebują odpoczynku. Jesteś ich spokojem. Zatrzymała się przede mną, zauważając, że moje oczy są skierowane na jej usta. Zachichotała.
Patrzysz na swoje piersi, kochanie. Nie rozumiesz? Przeszła na zepsuty rosyjski, Zniekształcające słowa. Felthure. Pole to swój tytuł, paszport, swoją pracę. Świat kołysał się, mdłości w gardle, gorzkie i ostre. Słowo uderzyło mocniej niż kolba karabinu. Przypomniałem sobie mojego ojca, jego książki, moje sny o białym płaszczu pielęgniarki.
Wszystko to stało się zdeptane jednym słowem wytłoczonym na moim ciele na zawsze. Frau Elsa kontynuowała rozmowę o zasadach. Powinniśmy się myć dwa razy dziennie. Powinniśmy dobrze zjeść. Dostaliśmy kosmetyki. Kosmetyki? W miejscu, w którym ludzie jedli szczury i żuli skórzane pasy przed głodem, dostaliśmy szminkę. To był szczyt cynizmu.
Honoru nie można odebrać przemocą. Honor jest tym, co pozostaje w tobie, gdy odbierze Ci wszystko inne. Przeżyłem, kochałem, zatrzymałem osobę w niej, pomimo znaku zwierząt na ciele. Wagner powiedział: “Jesteś zbyt piękna, by być wolnym.”Był głupcem. Wolność nie zależy od piękna.
Wolność to umiejętność patrzenia w lustro i nie odwracania oczu, nawet jeśli jest tam odbicie piekło jestem Elena Vasilyeva. Byłem więźniem numer 75439. Byłam lalką polową. Ale nie zginąłem w tych koszarach. Umrę tu, w moim łóżku, jako wolny człowiek. I te litery na mojej piersi. Niech pozostaną. To nie mój wstyd.
To ich wstyd na zawsze. To są moje słowa i teraz je znasz. Via Ravensbrück, największy obóz koncentracyjny dla kobiet nazistowskie Niemcy, ponad 130 000 więźniów. Tysiące sowieckich kobiet zostało tam poddanych nieludzkie eksperymenty, praca przymusowa i wykorzystywanie seksualne w obozowych burdelach. Wielu z nich nigdy nie było w stanie wrócić do normalnego życia z powodu urazu fizycznego i psychicznego.
Ta historia jest próbą przerwania dekady ciszy. Zachowanie pamięci o tych zbrodniach jest aktem oporu przeciwko zapomnieniu i okrucieństwu. Ta historia jest dziełem fikcyjnym. Inspiruje się prawdziwymi cierpieniami i losami sowieckich kobiet podczas II Wojny Światowej. wszystkie nazwiska i określone wydarzenia opisane w niniejszym dokumencie służą odzwierciedleniu tragedii historycznej.
Jeśli oglądałeś ten film do końca, napisz do Komentarzy, z jakiego miasta pochodzisz lub krajów. Zasubskrybuj nasz kanał, aby nie przegapić następujących referencji, które należy usłyszeć.
