12 lutego 1943. Zachodnia Rosja, Rejon smoleński.
Śnieg spadł mocno na ruiny dawnej fabryki odlewania wstępnego, przekształconej w to, co Niemieckie mapy Wojskowe określiły jako punkt obozu medycznego 23. Ale nie było w tym nic medycznego. Było tylko zimno, silny zapach środków dezynfekujących zmieszany z zapachem zaschniętej krwi i stłumiony dźwięk rozkazów wydawanych w języku niemieckim.
Dowiedz się więcej
Przewodnik po wywiadach z celebrytami
Zestawy do badań historii rodziny
gospel
Trener wystąpień publicznych
Bilety na wydarzenia z czerwonego dywanu
Usługi doradztwa w zakresie relacji
Badania historii rodziny
TV
Pamiątki z autografem gwiazd
Media relations consulting
Między tymi szarymi kamiennymi murami radzieckie kobiety zostały pozbawione imion, ubrań i wszelkich śladów ludzkości. Zawsze zaczynało się tak samo.
“Ausziehen, hinknien.”(Zdejmij ubranie i uklęknij.)
arrow_forward_ios zobacz więcej
Pauza
00:00
00:13
06:28
Mute
Powered by
GliaStudios
To zdanie odbijało się echem w wąskich korytarzach, wymawiane z klinicznym chłodem. Nie było gniewu, nienawiści—tylko rozkaz, wykonany tak, jakby był protokołem. Co się stało później, nikt nie odważył się powiedzieć przez długi czas. Oficjalnie to miejsce nie istniało. W rejestrach Wehrmachtu nie było wzmianki o punkcie 23 obozu medycznego. Nie było żadnych zapisów, ile kobiet przeszło przez jego drzwi. Nie było żadnych zdjęć ani oficjalnych świadków. Ale były wspomnienia.
A te wspomnienia prześladowały nielicznych, którzy przeżyli do końca swoich dni. To historia próby wymazania historii. Historia kobiet, których ciała zamieniły się w pola eksperymentów, których krzyki zagłuszyły odgłosy wojny i których imiona zniknęły w ciszy czasu. Ale są historie, które odmawiają śmierci i to jest jedna z nich.
Dowiedz się więcej
Media relations consulting
Newsroom podcast
Szkolenie prezenterów wiadomości
Kurs dziennikarstwa radiowego
Gazeta
Doradztwo w zakresie zarządzania kryzysowego
Strona zasobów dla rodziców
Strona główna Organizacja Produkty
Spersonalizowane rodzinne albumy ze zdjęciami
Zajęcia z wystąpieniami motywacyjnymi
Zima 1943 roku była szczególnie surowa w Zachodniej Rosji. Okupacja niemiecka trwała już półtora roku, a terytorium pod kontrolą Wehrmachtu zamieniło się w sieć obozów, fortec i improwizowanych obiektów wojskowych. Wśród nich, dyskretnie położona 40 km na południe od smoleńska, stała stara fabryka włókiennicza.
Budynek idealnie pasował do tego, co zamierzali Niemcy: odizolowany, otoczony lasami, z grubymi ścianami, które zagłuszały wszelkie dźwięki. Fabryka działała do 1941 roku, ale kiedy przybyli Niemcy, robotnicy albo uciekli, albo zostali rozstrzelani. Sprzęt został zdemontowany, okna zabite deskami, a główny Warsztat przekształcony w coś zupełnie innego.
Do lutego 1943 r.Obóz Medyczny Punkt 23 był w pełni funkcjonalny, ale słowo “Medyczny” było tylko eufemizmem. To, co się tam wydarzyło, nie miało nic wspólnego z medycyną. Były to eksperymenty-tortury przebrane za badania naukowe. A ofiarami były sowieckie kobiety. Kobiety sprowadzano z innych obozów-Ravensbrück, Sachsenhausen-a nawet z lokalnych więzień na okupowanych terytoriach.
Wśród nich były pielęgniarki Armii Czerwonej wzięte do niewoli na polu bitwy, partyzanci aresztowani w lasach, nauczyciele oskarżeni o działalność antyniemiecką oraz zwykłe wieśniaczki, które znalazły się w niewłaściwym miejscu i czasie. Wszyscy przybyli z tą samą nadzieją: że zostaną wysłani do pracy przymusowej, gdzie jest przynajmniej szansa na przeżycie. Ale kiedy weszli do drzwi obozu medycznego nr 23, ta nadzieja zniknęła.
Dowiedz się więcej
Strona zasobów dla rodziców
Poradniki dla rodziców
Gazeta
Poranny program informacyjny
Terapia rodzinna online
Spersonalizowane rodzinne albumy ze zdjęciami
Współpraca marki Lifestyle
Dzisiejsza wystawa towarów
Bagaż podręczny
Genealogiczne testy DNA
W centrum tego piekła stał mężczyzna w białej szacie: Dr Ernst Völker. W 1936 ukończył studia na Uniwersytecie Berlińskim. Na zdjęciach wykonanych przed wojną wyglądał jak zwykły człowiek: średni wzrost, blond włosy, okrągłe okulary. Nic nie zdradziło go jako potwora. Ale w tych kamiennych murach Völker przekształcił się w coś nieludzkiego. Nie krzyczał, nie okazywał emocji; pracował metodą absolutną, jakby kobiety przed nim nie były żywymi istotami, ale po prostu przedmiotami do nauki.
Völker prowadził szczegółowe zapisy wszystkiego. Każdy zastrzyk, każda reakcja, każdy krzyk był rejestrowany w jego notatnikach z naukową dokładnością. Opisał eksperymenty tak, jakby pisał artykuł akademicki, używając zimnego, pozbawionego emocji języka, który sprawił, że horror był jeszcze bardziej nie do zniesienia. W jednym z jego wpisów, odkrytym kilkadziesiąt lat później, został napisany:
“Podmiot 47, kobieta, około 28 lat. Wstrzyknięcie roztworu a w prawe udo. CZAS 14: 37. Reakcję obserwuje się po 4 minutach. Drgawki, wymioty, krzyki. Podmiot traci przytomność o 14: 52. Śmierć została ogłoszona o 15: 01. Do analizy pobrano próbki tkanek.”
Temat 47. Nawet jej imię nie zostało zapisane. Była tylko numerem w zeszycie Völkera. Ale miała imię. Nazywała się Anna Petrovna Sokolova. Miała 26 lat. Była nauczycielką ze wsi Podvyazye. Zostawiła ośmioletniego syna, którego już nigdy nie zobaczy.
Obok Völkera stał inny mężczyzna: Klaus Ritner, oficer SS o doskonałej postawie i zimnych niebieskich oczach. Jeśli Völker był naukowcem tego piekła, to Ritner był jego administratorem. Ritner był odpowiedzialny za dokumentację. Zarejestrował każdą kobietę, która weszła do obozu, przypisał jej numer, zapisał jej przybliżony wiek i kondycję fizyczną. Zorganizował harmonogram eksperymentów, zamówił zaopatrzenie medyczne i koordynował transport ciał po śmierci.
Dowiedz się więcej
TV
Badanie historii rodziny
Autor książek dla dzieci
Bagaż podręczny
Usługi z zakresu prawa rodzinnego
Usługi doradztwa w zakresie relacji
Strona główna Organizacja Produkty
TV show merchandise
Terapia rodzinna online
Poradniki dla rodziców
Zrobił to wszystko z doskonałą wydajnością. Dla Ritnera Obóz Medyczny Punkt 23 był tylko kolejnym zadaniem administracyjnym. Swoje obowiązki wykonywał z taką samą starannością, jaką inni oficerowie przykładali do organizowania dostaw żywności lub naprawy czołgów. W jego aktach, odkrytych po wojnie, znajdowały się zgrabne tablice i kolumny z nazwiskami (często zastępowanymi cyframi), datami przybycia i datami śmierci. Wszystko było zorganizowane, wszystko udokumentowane. Była to biurokracja śmierci, wykonana z niemiecką precyzją.
Jedna z ocalałych, Maria Iwanowna Lebiediewa, wspominała Ritnera na procesie w 1975 roku: “nigdy nie podniósł głosu. Był uprzejmy, prawie miły, kiedy z nami rozmawiał. Ale jego oczy … jego oczy były puste. Patrzył na nas tak, jakbyśmy byli meblami, a nie ludźmi. Tylko rzeczy, które trzeba skatalogować.”
W tej historii była inna postać: kobieta, która widziała wszystko, ale nie miała uprawnień, aby to powstrzymać. Greta Hoffmann, niemiecka Pielęgniarka przydzielona do obozu medycznego Punkt 23 W marcu 1943 roku. Greta nie chciała tam być. Miała zaledwie 23 lata. Właśnie ukończyła studia medyczne w Hamburgu, kiedy otrzymała rozkaz wyjazdu do Rosji. Powiedziano jej, że pomoże rannym żołnierzom. Nikt nie powiedział jej prawdy.
Kiedy Greta przybyła i zobaczyła, co naprawdę dzieje się w obozie, była zszokowana. Próbowała się sprzeciwić. Powiedziała Völkerowi, że to było złe, że to nie jest lekarstwo. Spojrzał na nią z zimną pogardą i odpowiedział: “Frau Hoffmann, jesteś tutaj, aby wykonywać rozkazy, a nie zadawać pytań. Jeśli nie możesz wykonywać swoich obowiązków, znajdę ci miejsce w innym obozie – jako więzień.”
Greta zrozumiała. Była uwięziona. Gdyby odmówiła, zostałaby zniszczona. I tak została. Ale zrobiła coś niebezpiecznego. Zaczęła prowadzić tajny dziennik. Każdej nocy, przy świecach w swoim małym pokoju, Greta zapisywała to, co zobaczyła. Zapisała imiona kobiet, kiedy mogła je znaleźć. Opisała eksperymenty. Udokumentowała zgony. Zrobiła to wiedząc, że jeśli zostanie złapana, zostanie zastrzelona.
Dowiedz się więcej
Usługi szkoleniowe dla mediów
Dzisiejsza wystawa towarów
Poranny program informacyjny
Modne elementy inspirowane celebrytami
Bilety na wydarzenia z czerwonego dywanu
Gazeta
Za kulisami tour
Autor książek dla dzieci
Terapia rodzinna online
Media relations consulting
Jej pamiętnik, odkryty w 1978 roku w zapieczętowanym pudełku w piwnicy jej domu w Monachium, stał się jednym z najważniejszych dowodów na to, co wydarzyło się w punkcie 23 obozu medycznego. W jednej notatce z 15 kwietnia 1943 r. napisała:
“Dzisiaj przywieźli nową partię kobiet, 23 osoby. Wśród nich Była dziewczyna, która nie mogła mieć więcej niż osiemnaście lat. Miała blond warkocze splecione wokół głowy. Płakała i wołała do matki. Dr Völker wybrał ją jako pierwszą. Nie zniosę tego dłużej. Ale jeśli nie będę kontynuował, kto będzie świadkiem? Kto powie światu, co się tutaj wydarzyło?”
Greta wiedziała, że większość kobiet, które przeszły przez jej ręce, nie przeżyje, ale wiedziała też, że musi pamiętać ich imiona. Musiała zapisać je w historii, bo gdyby tego nie zrobiła, zniknęłyby na zawsze, jakby nigdy nie istniały.
Kobiety trzymano w wilgotnych kamiennych celach w piwnicy starej fabryki. Nie było okien. Nie było naturalnego światła-tylko jedna słaba żarówka kołysała się z sufitu, gdy wojskowe ciężarówki jechały wzdłuż drogi powyżej. Zimno było tak intensywne, że niektóre kobiety budziły się z spierzchniętymi ustami, drżąc przez całą noc. Nie było materacy, tylko stara słoma i podarte koce, które pachniały pleśnią i moczem.
Rutyna była zawsze taka sama. O 6:00 rano żołnierze uderzyli kolbami karabinu o żelazne bramy cel. “Aufstehen!”(Wstań). Kobiety wyprowadzano lodowymi korytarzami do dużej sali, która kiedyś była przeznaczona do przechowywania tkanin. Tam, w białym świetle improwizowanych lamp chirurgicznych, Dr Völker przeprowadził swoje eksperymenty.
