Emily Smith miała 19 lat, gdy rodzinne winnice w Napa Valley stanęły na skraju bankructwa. Jedynym ratunkiem było… wydanie jej za mąż za 75-letniego miliardera Tareka Ben Malika, który w zamian obiecał spłacić wszystkie długi. Emily protestowała, lecz rodzice pozostali nieugięci.
Dziewczyna poleciała do Marrakeszu, gdzie zamiast ciepła i opieki, czekały na nią luksusowe wnętrza i zimni służący. Pałac Tareka błyszczał od bogactwa, lecz dla Emily stał się złotą klatką. W dniu ślubu – ubrana w jedwabną suknię – stała samotnie przed ołtarzem, ze strachem i goryczą w sercu.
W noc poślubną Tarek zażądał spełnienia małżeńskich obowiązków, lecz zanim do czegokolwiek doszło, upadł – dostał wylewu i zapadł w śpiączkę. Emily została zamknięta w pałacu, spędzając kolejne trzy miesiące jak więzień w luksusie.
Po śmierci Tareka Emily została częściową spadkobierczynią według testamentu, czego jego dzieci – zwłaszcza najmłodszy syn Zain – nie zaakceptowali. Kobieta została oskarżona, atakowana przez media, a cały świat wpatrywał się w nią podejrzliwie.

