Po 3 tygodniach spędzonych w domu opieki, Lidia myślała, że jej rodzina zupełnie o niej zapomniała. Ale przez cały ten czas jej rodzina przygotowywała dla niej niespodziankę.

Oksana usiadła na krześle ze zdeterminowanym wyrazem twarzy, aby omówić ważną kwestię ze swoim mężem, Mykołą. Martwiła się o to, czy jej starsza matka będzie w stanie przetrwać zimę samotnie w swojej zrujnowanej chacie. Mykoła słuchał, jak Oksana opisuje swój dylemat. Zasugerowała umieszczenie matki w płatnym domu opieki, ponieważ nie było możliwe umieszczenie jej w ich małym mieszkaniu, w którym mieszkali już ich dwaj dorośli synowie. Mykoła był sceptycznie nastawiony do tego pomysłu, zwłaszcza biorąc pod uwagę koszty domu opieki. Oksana, choć zdesperowana, nie widziała innego wyjścia. Zasugerowała sprzedaż domu matki, aby sfinansować opiekę, choć wątpiła, że znajdzie się kupiec na starą nieruchomość.

W rezultacie postanowili odwiedzić starszą panią w następną sobotę, aby omówić z nią tę kwestię i pomóc w jej ogrodzie. Podczas wizyty Mykoła i jego synowie zajmowali się ogrodem, podczas gdy Oksana omawiała z matką pomysł domu spokojnej starości. Pomysł spotkał się z rezygnacją. I tak Lidia Michajłowna mieszkała w domu opieki przez tydzień, rozumiejąc trudną sytuację córki, ale w głębi duszy marząc o innej starości.

Pewnego dnia odwiedziły ją wnuki. Przyniosły jedzenie i ciepłe ubrania, porozmawiały z nią krótko przed wyjściem. Lidia dała im trochę pieniędzy na słodycze, mimo że nie chcieli ich przyjąć. W międzyczasie Mykoła w pełni dyskutował z sąsiadem Anatolijem o możliwej zamianie mieszkań, aby pomieścić Lidię.

 

W końcu on i Oksana zgodzili się zamienić swoje dwupokojowe mieszkanie i dom Lidii na większe czteropokojowe mieszkanie Anatolija… Spędziwszy już trzy tygodnie w domu opieki, Lidia poczuła się zapomniana i niechciana, myśląc o tym, jak szczęśliwa musi być jej córka ze sprzedaży domu. W tym momencie do pokoju wszedł Mikołaj, aby zabrać staruszkę do jej nowego domu. Zaskoczona i podekscytowana Lidia została umieszczona w przytulnym pokoju w dużym mieszkaniu, gdzie szczęśliwie połączyła się z rodziną, w tym z ukochanym kotem Murką. Babcia była przeszczęśliwa, że w końcu może mieszkać ze swoją córką, zięciem i wnukami.

Related Posts